Osoba, która jest zadłużona po uszy, do granic możliwości w zasadzie nie powinna otrzymać kredytu. Jedynym dla niej wyjściem jest kredyt konsolidacyjny, który jest jednak raczej sposobem restrukturyzacji starego zadłużenia niż pozyskania nowych środków. Jego najważniejszą cechą jest to, iż służy do połączenia wszystkich kredytów w jeden. Obecnie jednak pojawiają się możliwości zdobycia pieniędzy nawet dla osób, które są w znacznym stopniu zadłużone. Z reguły oferują je instytucję para bankowe, często też na ich reklamę możemy trafić w internecie. Zwykle zachęcają nas hasłami typu „kredyt gotówkowy bez BIK-u”, „kredyt bez zaświadczeń”, „kredyty w 15 minut”.
BIK, to skrót Biura Informacji Kredytowej, instytucji powołanej do gromadzenia danych osób składających wnioski o kredyt. Jeżeli nasza historia kredytowa nie wygląda dla banku zbyt zachęcająco, bądź jesteśmy osobami młodymi i jeszcze się jej nie dorobiliśmy, możemy skorzystać właśnie z tego typu oferty. W tym przypadku pożyczkodawca raczej nie będzie weryfikował naszych danych w BIK. Po to jednak by móc zaciągnąć taką pożyczkę powinniśmy posiadać pełną zdolność kredytową oraz poręczycieli, a także otrzymywać stałe dochody albo z umowy o pracę, albo z emerytury lub renty czy też innych źródeł utrzymania. Poręczyciela muszą mieć także osoby samotne oraz współmałżonkowie, którzy od swojego partnera nie otrzymali zgody na zaciągnięcie zobowiązania. Takie oferty mają jednak również swoje minusy.
Pożyczki dostępne w internecie mogą posiadać wiele kruczków prawnych, o których nie mamy pojęcia w momencie ich zaciągania. Istnieje wiele instytucji, które w walce o zysk liczą tylko i wyłącznie na potknięcie swoich klientów. Dlatego też powinniśmy być bardzo ostrożni gdy decydujemy się na skorzystanie z nich, a jeśli już to zrobimy to powinniśmy porównać je także z tradycyjnymi kredytami bankowymi. Tylko w ten sposób będziemy mogli znaleźć dobrą ofertę, która da nam możliwość otrzymania korzystnego kredytu.